Nie wynajmujcie/kupujcie mieszkań/domów koło kościoła

Powinienem był napisać ten tekst wczoraj ale może lepiej nawet, że napisze go dzisiaj. Będę miał lepszą perspektywę. Do teraz mną trzęsie gdy pomyślę nad głupotą i przeraźliwą arogancją tego co się wydarzyło wczoraj rano. Jak może wiecie mieszkam koło kościoła i nie mam z tym żadnych problemów no poza jednym. Każdego dnia, w soboty i niedziele też o 6:30 rano zaczynają walić kościelne dzwony i walą minutę. To nie jest nic miłego. Nie mieszkam znowu 5 metrów od kościoła ale słyszę dobrze. Teraz zaczyna się ciepła pora roku i okna trzeba będzie trzymać otwarte. Jak to robić gdy masz świadomość, że rano może cię zbudzić walenie? Oprócz 6:30 dzwony słychać też o 17:30. To jednak nie jest jakiś wielki problem. Ot, środek dnia, niech sobie walą. Nie rozumiem jednak po co i dlaczego mają walić w nocy? I dlaczego ja mam to znosić skoro nie jestem „kościelny”? Dla propagandzistów kościelnych mam pytanie: naprawdę myślicie, że takie walenie i zakłócanie ciszy i porządku przyciągnie ludzi do kościoła?
 Minutowe walenie to jednak nic w porównaniu z 20minutowym festiwalem, który wczoraj od 6 rano zafundował mi miejscowy kościół. W piątej minucie dzwonienia pomyślałem, że im się coś pomyliło. Przeważnie po minucie ma człowiek spokój. A tu mijała 5 minuta, 10, 15 i dalej waliło z taką samą siłą. Wkurzyłem się, zadzowniłem na policję. Czy myślałem, że coś z tym zrobią? Może i mogłem na to liczyć bo ciekawe co by się stało gdybym to ja o 6 rano zaczął nadawać na cały regulator np. muzykę Ramsteina tak żeby całe osiedle słyszało. Gdyby zadzwoniono na policję to chyba mógłbym się spodziewać wizyty. Więc po co zadzwoniłem? Żeby zgłosić, żeby dać świadectwo. Może jak policja będzie odbierała więcej takich telefonów to zacznie w końcu coś z tym robić. Do prokościelnych czytelników mam takie zaś pytanie: skoro wam się te dzwony tak bardzo podobają to czy zamieszkalibyście tuż obok kościoła? Myślę, że nie bo łatwo się cieszyć, że ktoś inny ma źle. Łatwo się cieszyć, że ktoś kto tego nie chciał musiał na siłę brać w tym udział. A taki czytelnik mieszka pewnie daleko od kościoła i ma to gdzieś czy te dzwony są słyszalne koło kościoła czy nie. Co go to obchodzi? On chce żeby dzwoniło, on lubi i popiera dzwonienie ale sam koło kościoła by nie zamieszkał bo „te dzwonienie z rana”. Tak, to nic miłego. No chyba, że ktoś jest masochistą.
 Wczorajsze święto oficjalnie uznaje za najgorsze święto na świecie. Do żadnego święta się tak jeszcze nie zraziłem.
Trzeba zerwać z tym dzwonieniem z rana. To jedyne rozwiązanie jeśli chcemy by nam się dobrze mieszkało.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

111 odpowiedzi na „Nie wynajmujcie/kupujcie mieszkań/domów koło kościoła

  1. jubicz pisze:

    ja ja, stany mnie troche przycisnely i malo mialem czasu na net;p

  2. jubicz pisze:

    nawet myslalem o nowym blogu(tak by wszyscy nagle nie wiedzieli, ze to ja.. ehh, nic nie mozna napisac wtedy.. nic na powaznie)

  3. jubicz pisze:

    still, eyooo ppl;p

    czesc ce^^

  4. h pisze:

    To co tam się zdarzyło u ciebie? Dawno cię nie było.

  5. jjj pisze:

    oohh, dluga to rozmowa, i nie na blog, wejdz kiedys na jakiegos msngr;
    ja puki co uzywam yahoo msg, i pogadamy;p

  6. h pisze:

    heh nigdy tego nie używałem. a gg masz?

  7. jjj pisze:

    nop, i przyznam ze nie chce instalowac 20 roznych gadaczy do kazdego znajomego;p
    wiec bede cie meczyl na blogu;p

  8. h pisze:

    oj ale ja cię nie zmuszam do instalowania gg. Mogę ja zainstalować.

  9. h pisze:

    luzik, luzik. Ważne, że się pokazałeś ;P

  10. Flijoye pisze:

    Mało mnie obchodzi, czy WY dobrze mieszkacie. Jak wam się coś, towarzyszu, nie podoba, to wynocha do szwecji, hiszpanii albo jakiejś innej anglii – tam jest sekularyzacja. Będziesz miał spokój.

    Jest też coś takiego jak STOPPERY. Wkładasz to do uszu i nic nie słyszysz. Złotówka w każdej aptece. Winno pomóc.

    Mieszkam parę metrów od Kościoła, ale jakoś nie dostaję wścieklizny za każdym, gdy biją dzwony. Może to dlatego, że nie jestem katofobem?

    A tak na serio: naprawdę jesteś tak prymitywny i bezczelny, czy tak w celach ideologicznych utyskujesz na WSZYSTKO związane z Kościołem? Bo ateistom niedługo zacznie przeszkadzać samo ISTNIENIE Osób Wierzących. A wtedy zacznie się pogrom. Oczywiście w imię europejskości i tolerancji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>