Ubłocone choinki

Ale tam będzie błota – pomyślałem gdy przechodziłem koło jednego z choinkowych targowisk jakie ostatnio rozpączkowały się nam w całej Warszawie. Choinki ok ale to w jakich warunkach się je sprzedaje i to jak będzie wyglądać podłoże na którym te drzewka są skoszarowane przyprawia mnie o złość. Czy nikt tego nie kontroluje? Co na to władze miasta? Jak to wygląda?
Te podłoże już teraz to jedno wielkie bagno. Sprzedawcy w grubych gumiakach chodzą wte i wewte po drzewka bo klient się waha, potem klient łazi ze sprzedawcą i wespół w zespół rozdepują ziemię rozmiękczoną uprzednio opadami deszczu (łajt krystmas/łajt łinter holidej). Czy oni myślą o tym co tu będzie jak skończy się sprzedaż jodełek i świerków? Pewnie nie bo pewnie przyjechali z dalekiej wsi, na codzień na pewno psioczą na Warszawę, iż ta okrada całą Polskę (janosikowe, janosikowe coś krzyczy w mej duszy, cały miliard). Pewnie ich nie obchodzi, że za jakiś tydzień jakiegoś przechodnia to błoto wciągnie. W sumie czym ja się dziwię. Czy takim kupcom z KDT lub Marcpolu na placu defilad/rtm. Pileckiego zależy na estetyce miasta?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Ubłocone choinki

  1. ce pisze:

    oczywiście ze nie zależy

    dorwała się wieś do koryta w centrum miasta, łatwe pieniądze płyną i nie chcą puszczać

    na szczęście już ich wywalają. tak jak ze stadionu wywalili.

    ave

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>