Patriotyzm plus impresje

Zastanawiałem się nad tym czy patriotyzm ma dzisiaj jeszcze sens. Czy powinien mieć sens w dzisiejszym świecie? Czy jest jeszcze potrzebny? Mamy przecież globalizację. Wszystko się unifikuje, upodabnia do siebie. Czy może lepiej dać się jako narodowi rozpłynąć wśród ludzkości? Czy może lepiej żeby był jeden naród? Myślałem nad tym i doszedłem do wniosku, że ma. Uważam, że nie da się fizycznie zrobić żeby ludzie byli tacy sami i nie byłoby to etyczne i fer. Zawsze będą jakieś różnice na świecie. W kulturze, języku, zwyczajach itd. Popatrzmy na USA i Anglię. Przecież niby mówią tym samym językiem angielskim. A jednak jakby same z siebie pojawiają się różnice, które najlepiej widać po języku. W rezultacie jeden język angielski jakim mówi się na terytoriach USA, Anglii i Australii jest inny. Są to wręcz różne języki: amerykański, angielski, australijski. Akcent, słownictwo itd. A więc czy się chce czy nie granice na świecie będą i nie będzie jednego narodu ludzkiego. Bo to bezsens. Ludzie zawsze się będą różnić od siebie. Choć oczywiście dla każdego człowieka najważniejsza jest i powinna być ludzkość i człowiek a dopiero później jego narodowość i kraj. Ponadto, błąd popełnia ten, który mówi, że nie ważne dla niego jest jego narodowość i jego kraj. Narodowość, kraj człowieka jest nierozerwalnie z nim związany, jest jego częścią tak jak i każdy człowiek jest i powinien być częścią jakiejś grupy narodowościowej. Ergo kraj jest, musi być ważny dla człowieka. Narodowości się nie wybiera. Podobnie jak nie wybiera się tego czy urodzimy się orłem, bocianem czy człowiekiem. Ja nie rozumiem jak można wybrać inną narodowość niż tą z jaką się człowiek urodził. Moim zdaniem takiego człowieka pod koniec życia będą męczyć myśli, że coś zdradził, sprzedał, pozostawił, wstydził się swoich korzeni. Dla mnie jest ta sprawa także ważna jako dla człowieka areligijnego lub przynajmniej indyferentnego na religię. Patriotyzm nie jest powiązany ze światopoglądem człowieka. Nikt mi nie zabroni kochać Polski. Polska jest dla mnie ważna. Ja mam wizję Polski, którą popieram. Polskę widzę jako grupę, do której chcą wchodzić ludzie obcych narodowości, asymilować z nami, stawać się nami, wzbogacać nasze PKB, kulturę i budować z nami kraj. Lecz muszą się przystosować do naszych zasad. Jeśli spróbują nam narzucać swoje zasady np szariatu albo wycinanie zdajsie łechtaczek dziewczynkom to niech oddalą się… :). Polska to wspólny zrozumiały w mig kod kulturowy. Jeśli ja zostawię polskość i Polskę (coś mojego, we mnie) to wezmą ją ci lansujący Polskę tylko i wyłącznie religijno-rydzykową a tego bym nie chciał. Ja chcę Polski gdzie nie wywyższano by żadnego ze światopoglądów. Chcę jako Polak dobrze czuć się w Polsce i chcę by inni Polacy o innym niż ja światopoglądzie dobrze czuli się w Polsce. Oczywiście popieram Polskę areligijną, ateistyczną, laicką, racjonalną, humanistyczną, sceptyczną jako najlepszą bo póki co mam takie poglądy; Polskę Lema, Boya-Żeleńskiego, Kazimierza Łyszczyńskiego. Oddać religiantom Polskę znaczyłoby nie kontynuuować tradycji działań tych ludzi i pozwolić by ich myśli, trud i cierpienia poszły na marne. To jest walka memów tzn. poglądów i czasem pewne memy wygrywają a potem przegrywają i znowu wygrywają. Czy można nie mieć poglądów, nie mieć memów? Chyba tylko w grobie spotkać można człowieka, któremu jest wszystko jedno.

Kiedyś… chciałem Polski tylko ateistycznej. Zachowywałem się jak mały dyktator. Chciałem zabraniać zamiast obalać wymysł ludzki krytyczną myślą. A przecież jestem zdania, że każdy ma prawo wypowiedzieć każdą choćby najbzdurniejszą myśl. Ja mam prawo do tej ludzkiej myśli podejść po swojemu i dojść do prawdy. Dziś dalej uważam że moje obecne poglądy są lepsze od niemoich (dalej nikt mnie nie przekonał do zmiany poglądów choć już nie jestem tak wojowniczo nastawiony do religii jeśli tylko religia nie nakazuje mi robić czegoś z czym się nie zgadzam) ale dziś już tak bardzo nie zależy mi na tym które z mitów czy to religijne czy areligijne czy kościelne czy akościelne będą realizowane (nie do końca jest to ważne). Choć oczywiście jedne mity podobają mi się bardziej od innych. Uważam, że ważne jest jak te mity będą realizowane, do czego będą danego człowieka prowadzić a czerpać można z wszystkiego. Ważne jest to jaki taki człowiek będzie dzięki tym mitom. Zaraz ktoś zarzuci mi, że wymiękłem i dałem się religijnej propagandzie ale ja się z tym nie zgodzę. Poza tym nawet jeśli trochę by mnie przekonali to co z tego? Dalej mam swoje poglądy i umiem ich bronić. Rdzeń moich poglądów zawsze był i będzie taki sam. To humanizm. Choć prawdą jest, że u mnie znacznik na lini od niewierzę w boga do wierzę w boga trochę się przesunął. Dalej jest jednak daleko od „przekonany”. Może też być tak, że obecnie te tematy mi zwisają bo mam coś ważniejszego na głowie i wole się nie angażować w coś co mnie ani ziębi ani grzeje. Ale wydaje mi się, iż to co ważne leży gdzie indziej. Wiem co jest ważne.

„We’re living in America” śpiewa Rammstein. I tak i nie. Znaczy to, że robimy to samo co oni. Amerykański styl życia to dla mnie po prostu ludzki styl życia. Ale przecież żeby żyć po ludzku nie trzeba żyć po amerykańsku. Po prostu są rzeczy, których każdy człowiek chce jak mieszkanie, rodzina, spełnienie zawodowe, dzieci itd. Dlaczego jak człowiek chce żyć, żyć po ludzku to nazywają to amerykańskim stylem życia? Może przeszkadza im, że człowiek chce żyć po ludzku. Może nazywa się to „amerykańskim stylem życia” bo amerykanie pierwsi zaczęli żyć po ludzku. To jest pytanie: co wływa na nas i na co my wpływamy? A tym czymś jest po prostu świat i miejsce, w którym mieszkamy. Ja nie wyobrażam sobie żebym gdzieś mieszkał i nienawidził miejsca, w którym mieszkam. Jestem lokalnym patriotą. Dbam o miejsce w którym mieszkam i chcę dla tego miejsca jak najlepiej. Dbam i chce dbać o swój kraj – o Polskę. Zawsze byłem dumny, że jestem Polakiem gdziekolwiek na świecie bym nie był.

Kocham granice między państwami. Naprawdę. Dzięki temu wiem, że teraz jestem w Polsce, potem w Niemczech, potem we Francji itd. Może to dziwić starsze ode mnie osoby, które żyły gdy istniała żelazna kurtyna między blokiem komunistycznym i światem zachodnim. Wtedy nie dało się tak łatwo przekraczać granicy. Dziś mamy przegięcie w drugą stronę. Czemu? Co jest takiego fajnego w przekraczaniu granicy na dowód. To po co komuś dowód i obywatelstwo Polskie jeśli może mieszkać gdziekolwiek w Europie. Brak granic w Europie nie podoba mi się bo może to prowadzić do zacierania się różnic i budowania narodu europejskiego :) a ja jestem Europejczykiem ale narodowość zawsze była i będzie polska. Narodowość może być tylko jedna.
Powinna być taka zasada, że jeśli chcesz zmienić swoją narodowość to musisz zrzec się obywatelstwa dotychczasowego kraju. Człowiek z dwoma narodowościami to dla mnie jak baba z brodą. Narodowość zasadniczo powinna być ta sama przez całe życie. Tzn. Polak może mieć tylko jedną, jak jakiś niePolak chce zostać Polakiem to oczywiście może, zachęcam i pozdrawiam :)). To jest trochę jak z Reprezentacją narodową Polski w nodze. To jest reprezentacja narodu polskiego i może ona być wzbogacana o dobrych zawodników. Napisałem w tym tekście, że narodowości się nie wybiera. I tak myślę. Ale na pewno jeśli np ktoś zamieszkuje w Anglii to po trochu i powoli staje się Anglikiem. Im dłużej tam mieszka tym bardziej staje się Angolem. Tam rodzą się jego dzieci, które są już od urodzenia Anglikami :(. Bo miejsce gdzie się mieszka wpływa na człowieka. Nie da się mieszkać w krainie Eskimosów i żyć po afrykańsku.
  

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Patriotyzm plus impresje

  1. ce pisze:

    zgadzam się.

    miałam to dziś na przedmiocie marketing across cultures.

    dla mnie świat jest niesamowity. im dłużej siedze tu, w danii, która jest tak blisko polski, ajednak się różni, śród ludzi z całego świata tym bardziej świat wydaje mi się piękny i inny. i niesamowity

  2. mariosz pisze:

    boze ty chyba masz za duzo czasu na przemyslenia

  3. czopik pisze:

    Patriotyzm nie ma tu nic do gadania w tych kwestiach co mowisz … to sa zwykle kulturowe roznice… tak samo jak w Polsce masz przerozne regiony z roznymi tradycjami i zwyczajami. Patriotyzm to jest straszne puste slowo dla mnie, wykorzystywane przez ludzi zeby podniesc jakas swoja wartość albo niekotrych zmusic do działania … Bo jakże traktowac patriotyzm zolnierza hilterowskiego a patriotyzm czlownka Armii Krajowej ?
    Obie osoby walcza w imieniu swojego kraju i dla swojego kraju, pod skrzydlami slowa ‚Patriotyzm’. Z takim samym przeslaniem wladze amrykanskie wysylaja swoich zolnierzy do Afganistaniu i Iraku, wykorzystujac mechanizm patriotyzmu … a Talibowie czy Ekstremisci islamscy nie sa patriotami ? moze złymi patriotami ?:)

    Reasumujac: Patriotyzm przyniosl wiecej szkody niz pozytku i czlowiek XXI wieku bez tego ustrojstwa w slowniku moze sie obejsc … Ale co do pielegnowania kultury, zwyczajow dla konkretnych regionow zeby zachowac roznorodnosc mowiumy zdecydowane: TAK.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>